Na początku budowy domu zapadła decyzja ze kładziemy wszędzie ogrzewanie podłogowe. Na podłogę do salonu kuchni hallu i korytarza zdecydowaliśmy się na gres (ceny deski nadającej się na ogrzewanie nas przerosły). Początkowo nie chciałam słyszeć o płytkach imitujących drewno, ponieważ uważam ze drewna nie do sie podrobić. Wreszcie po wielu poszukiwaniach gresu na podłogę w kolorach szarości/bieli/kremu/grafitu i znowu szarości - stwierdziłam że to nie to i zmieniłam całkowicie mój front poszukiwań: zaczęłam poszukiwania płytki imitującej drewno. Wybór płytek drewnopodobnych trwał u mnie kilka miesięcy. Było to rok temu, gdy mój młodszy Kwiatek miał trochę ponad roczek (czyli w najbardziej przez nią wymagającej fazie rozwoju) ja w tzw międzyczasie (Jej sen lub noc) zajmowałam się szukaniem płytki imitującej drewno. Tak, trwało to długo, ale wybiór z małym żywym srebrem do salonu z płytkami mijał się zupełnie z celem. Tak więc zostało mi wysyłanie i odsyłanie płytek zamówionych przez internet. Jak każdy zakup przy budowie domu, tak ten wyjątkowo był trudny i czasochłonny. Powierzchnia podłogi jaką zajmują te płytki jest bardzo duża (90 m2), toteż mój wybór musiał być trafny. Posiadałam swoje kryteria jakie musiał spełniać taki gres:
- stosunkowo niska cena (przy takim metrażu nie brałam pod uwagę drogich płytek)
- jasna kolorystyka (ale nie rustykalny/postarzany wpadający w biel ani szarość)
- dość ciepły (ale nie żółty) odcień drewna
- usłojenie/wygląd zbliżone do naturalnego drewna (chodziło mi o to by płytka nie wyglądała zbyt "panelowato/plastikowo" )
- różnorodność usłojenia tzn duża liczba płytek nie powtarzających się
- płytka przypominająca dechę nie krótsza niż 90 cm i nie szersza niż 20 cm
- antypoślizgowa
- nie błyszcząca i niejednolita (chodzi o paletę kolorów na płytce ) na gładkiej płytce widac jest każdy włosek a zamieszkają tam 3 kobietki + kot :)
- dodatkowo płytka którą wybrałam posiada strukturę drewna tj czuć pod palcami fale i wręby - jak w dechach.
Brałam pod uwagę kilka płytek, niektóre niestety nie mieściły sie w moim przedziale cenowym nawet po negocjacji (choć przy tak dużym zamówieniu negocjacja ceny to obowiązek :)
poważnie sie zastanawiałam nad:
-Gardenia Orchidea Just Life Beige Biondo w gat II ale niestety jej odcień dla mnie był zbyt zimy wpadał w szarość - a nie o taki efekt mi chodziło. Mimo że imitacja struktury drewna tej płytki jest piękna, płytka jest rektyfikowana i dość duża 20x100 cm i podczas dotyku sprawiała wrażenie "ciepła" próbowałam sie do tego koloru przekonać - ale niestety, nic na siłę. Sprawdziłam więc siostre-Gardenia Orchidea Just Nature Beige medio -piękny gres drewnopodobny o bardzo solidnej imitacji drewna ale cena już nie nasz pułap
-Fap Ceramiche Nuances Rovere 15x90cm dla mnie ideał ale niestety cena nie do przeskoczenia (ok 160 zł/m2)
-Paradyż by My Way Rovere Naturale - odcień zbyt żółty
-Paradyż by My Way Noce Naturale - zbyt ciemna oraz na dużej otwartej powierzchni nie pasowało mi to ze jest bardzo różnorodna kolorystyka całych płytek - mogło to być trochę rażące i być kiepskim tłem dla wyposażenia, dlatego wybrałam ją do łazienki w formacie 20x120-Ceramica Picasa FOREST BEIGE gres szkliwiony 15x90
i jeszcze parę innych
Mój wybór w końcu padł na
MARAZZI TREVERKWAY LARICE 15 X 90 CM
Jestem z niej bardzo zadowolona spełnia moje wszystkie ww warunki (dość jasna, ciepły kolor, piękne usłojenie, antypoślizgowa, o wyczuwalnej strukturze) nie posiada rektyfikacji - stąd może tez niższa cena w stosunku do Treverekhome Larice - ale to nie było moim kryterium. Przede wszystkim udało mi się wynegocjować na prawdę dobrą cenę.
Tak wygląda na zdjęciach w internecie:
A tak wygląda na naszej podłodze pierwszego dnia układnia - więc jeszcze w miarę czyste:
A tak po wyfugowaniu, za to bardzo brudne i zakurzone, uprzedzam nigdy nie były odkurzana ani myte (no podczas zmywania fugi) ale nie mogę sie doczekać na odkurzacz - trwa to tak długo, że postanowiłam zrobić wpis z zakurzonymi płytkami :)
a tu moje skarby:
PozdrawiamA tak po wyfugowaniu, za to bardzo brudne i zakurzone, uprzedzam nigdy nie były odkurzana ani myte (no podczas zmywania fugi) ale nie mogę sie doczekać na odkurzacz - trwa to tak długo, że postanowiłam zrobić wpis z zakurzonymi płytkami :)
a tu moje skarby:
EDIT 18 MAJ 2016
Otrzymuję mnóstwo pytań nt płytek oraz zapytań dotyczących sprzedającego. Codziennie odpisuję na kilka maili o namiary na sprzedającego i informacje o użytkowaniu. Jeszcze nie mieszkamy i nie użytkujemy ich na co dzień, ale budowa nadal trwa, urządzane są kolejne pomieszczenia wiec na obecną chwilę płytki sprawują się znakomicie. Czasem zamiotę z kurzu budowlanego, jeszcze nigdy nie były myte, ale jak to zrobię wstawię zdjęcia - obiecuję :D
Rozmawiałam ze sprzedającym i zgodził sie na udostępnienie kontaktu do niego, jest to firma
El-gaz z Elbląga. www.elglaz.pl
Namiar na tę firmę znalazłam na Allegro. Nie znalazłam jej tam teraz, dlatego bezpośrednio kontaktowałam się ze sprzedającym. Polecam, ponieważ nie było żadnych problemów z zamówieniem i dostawą, płytki dotarły na czas, w nienaruszonym stanie na paletach.
InMyStyle
